wtorek, 6 stycznia 2015

Rozdział XVI

Oczami Martyny:
Umyłam ręce i zasiadłam do stołu ,Alan był bardzo uzdolnionym kucharzem.Kochałam go za to , że umie o mnie zadbać.
-Mmm, pyszne-powiedziałam
-Cieszę się-powiedział Alan
-Kocham cię-powiedziałam
-Ja cię też-powiedział i pocałował mnie
Nagle do kuchni wszedł ojciec Alana.
-Dzień dobry-przywitałam się z być może przyszłym teściem
-Dzień dobry, co tam u ciebie-zapytał
-A wszystko dobrze,byliśmy z Alanem na łyżwach-powiedziałam
-Oo zazdroszcze wam , ja musiałem być w pracy-powiedział
-Następnym razem zabierzemy pana także , może w sobotę-zaproponowałam
W tej chwili ojciec Alana wyjął kalendarz i powiedział:
-W sobotę nie mam nic do roboty-powiedział
-Ok, to o 11.00-zapytałam
-Tak mi pasuje-powiedział

                                                                   ***
Po obiedzie poszliśmy do mnie , tam moja mama chciała nałożyć nam obiad .
-Nie my podziękujemy, mamo , ponieważ ledwo co doszliśmy do domu tak się najadliśmy-powiedziałam
-Ok, no dobra , to jak zgłodniejecie to macie jedzenie w lodówce, ja wychodzę-powiedziała
-A gdzie się wybierasz , może na jakąś  randkę-spytałam
-Tak na randkę z zakupami-powiedziała
Alan zaczął się śmiać
-Dobra Alan idź na górę , zaraz do ciebie przyjdę-powiedziałam
-Ok , czekam na ciebie-powiedział
Kiedy weszłam do pokoju Alan nie miał na sobie koszulki.
Usiadłam na łóżku a on zaczął mnie całować, później wpadliśmy se w ramiona i zaczęliśmy to robić.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz