Rozdział IV
Oczami Martyny:
Czułam się taka lekka , jakbym leżała na chmurce , aż tu nagle usłyszałam jakąś rozmowę to był Alan rozmawiał z moją mamą, powiedział , że miałam przeniesienie kości w łokciu i złamane kilka żeber , ale teraz jest w porządku.
Oczami Alana:
-Może pani pojechać do szkoły i powiedzieć , że się trochę spóźnię , ponieważ chcę z nią trochę pobyć.?-zapytałem
-No dobrze tylko pojadę po jej rzeczy-odpowiedziała
-Dobrze to do zobaczenia-odpowiedziałem
W pewnej chwili zauważyłem , że ona się budzi.
-Cześć-powiedziałem
-Cześć-odpowiedziała mi cicho
-Jak się czujesz?-zapytałem
-Nawet dobrze-odpowiedziała
-Lekarz powiedział , że miałaś dużo szczęścia-powiedziałem
Ona na chwile zamilkła ...........
--------------------------------------------------------------------------------------------
Co było dalej dowiecie się w następnym poście
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
jest supcio ! =D
OdpowiedzUsuńdzięki :*
Usuń