Oczami Martyny:
Kiedy wstałam była godzina 8:00.Alan miał przyjść o 12:00. Manuela dzisiaj wychodziła do domu więc zostałam sama, ale ciągle myślałam o tym wypadku. Był on znajomy , widziałam go zanim wpadłam pod niego. Zdawało mi się , że w nim siedział ktoś bardzo mi znajomy. I nagle w tym momencie zadzwonił telefon:
-Cześć-przywitał się ze mną Alan
-Cześć-odpowiedziałam
-Mam nadzieję ,że cie nie obudziłem-powiedział
-Nie, nie obudziłeś mnie-odpowiedziałam
-Co robisz?-zapytał
-A nic leżę i rozmyślam o tym wypadku , ten samochód był bardzo znajomy nie uważasz?-zapytałam
-Tak i to bardzo , ty a dyrektor nie ma takiego auta?-zapytał
-Masz rację ma , a widziałeś twarz?-zapytałam
-Nie ja najbardziej byłem tobą zainteresowany czy nic ci się nie stało-powiedział
-Aha -odpowiedziałam
-No-powiedział
-Alan muszę kończyć , bo pan doktor przyszedł-powiedziałam
-Ok , to pa-pożegnał się
-Pa-odpowiedziałam
Rozmowa z lekarzem:
-Dzień dobry-powiedział lekarz
-Dzień dobry-odpowiedziałam
-Jak się pani czuje?-zapytał
-Dobrze-odpowiedziałam
-Tak jak mówiłem może pai wyjść jutro , albo dziś-powiedział
-A mogłabym dziś?-zapytałam
-Tak , proszę-powiedział
-To dziękuje i do widzenia-pożegnałam się
Kiedy lekarz wyszedł ja zaczęłam się pakować , ale nikogo nie zawiadamiałam , że wrócę wcześniej ze szpitala.
---------------------------------------------------------------------------------------
Koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz