Pojechałem do notariusza razem z ojcem , sprzedaliśmy dom i pojechaliśmy do Martyny składać meble.Kiedy dojechaliśmy do domu , wysiedliśmy z auta i wszedliśmy do domu. Składanie mebli zastało nas do wieczora , o ściany się nie martwiłem, bo już wcześniej je pomalowaliśmy.Po składaniu mebli od razu położyłem się na łóżko , ale miałem pomysł.
-Martyna, a może zrobię ci zdjęcie brzuszka?-zapytałem
-No pewnie-powiedziała
![]() |
| Zdjęcie brzuszka |
Następny dzień.....
Wstałem wcześnie rano i pojechałem po pierścionek zaręczynowy.Na miejscu byłem po pół godzinie jazdy.Wszedłem do złotnika i wybrałem pierścionek.
![]() |
| Wybrałem ten |
Wesele i ślub miało odbyć się za miesiąc.Ustaliliśmy już prawie wszystko wystarczyło kupić jeszcze zaproszenia i wynająć sale , ponieważ ksiądz o wszystkim już wiedział. Z ojcem było coraz gorzej, stan jego zdrowia pogarszał się z dnia na dzień.
![]() |
| Suknia ślubna Martyny |
KONIEC
SORRY , ŻE TAKIE KRÓTKIE
CZYTASZ=KOMENTUJESZ



e tam mnie bardziej kreci jak będzie wyglądał pan młody ;-)
OdpowiedzUsuńOj Julka!! , He he
OdpowiedzUsuń